Trans-Atlantyk - streszczenie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Następnego dnia przy śniadaniu Tomasz oznajmił Gonzalowi, że w podziękowaniu za gościnę zostaną jeszcze kilka dni. Uradowany Portugalczyk poprosił Ignacego, by zagrał z nim w palanta, Gombrowicz i Tomasz mieli pełnić rolę sędziów tej gry. Ignacy bawił się doskonale, mimo początkowych porażek udało mu się wygrać. Nie była to jednak sprawa umiejętności, Gonzalo grę traktował bowiem jako element uwodzenia. „Rozumiał Tomasz, że to nie palant a zasadzka, że jemu Buchbachem tym Syna porywają, że Syna jemu buchbachem uwodzą”. Trzeciego dnia pobytu u Portugalczyka Gombrowicza ogarnął ogromny Lęk z przyczyny Braku Lęku, poszedł więc do sadu, by pośród krzewów rozpamiętywać swoją rozpacz. Tam zauważył leżącego i rozmyślającego Ignacego. Nagle zza płotu usłyszał sykanie. Okazało się, że to Pyckal, Baron i Ciumkała. Zaprosili go na przejażdżkę. Kiedy wsiadł na bryczkę, Pyckal wbił mu w łydkę Ostrogę. Witold zemdlał z bólu.

Obudził się w piwnicy. Naprzeciw niego siedziała trójka dawnych pracodawców. Siedzieli tak kilka godzin. Nikt się nie odzywał, bo istniało ryzyko ugodzenia Ostrogą. Nagle otworzyły się drzwi i wszedł Rachmistrz, ten sam, który uczył Witolda wciągania akt, gdy zaczął pracować jako urzędnik. Do buta miał przytwierdzoną Ostrogę, którą boleśnie, po kilku godzinach milczenia, wbił w gombrowiczowską łydkę. Następnie kazał przytwierdzić ostrogę do buta uwięzionego i oznajmił: „Teraz do Związku naszego Kawalerów Ostrogi należysz i Rozkazy moje masz wypełniać, a także dbać żeby tamci rozkazy moje jak należy wypełniali. Ucieczki, ani zdrady żadnej, nie próbuj, bo ci Ostrogę zadadzą, a jeżeliby choć najmniejszą chęć Zdrady, Ucieczki w którym z towarzyszów twoich spostrzegł, jemu Ostrogę masz wrzepić. A jeślibyś tego zaniedbał tobie ją wrzepią. A jeśliby ten, kto tobie Ostrogę wsadzić ma, tego zaniedbał, jemu niech inny Ostrogę wsadzi…”. Z urywkowych zwierzeń współwięźniów Ostrogi dowiedział się prawdy o poczynaniach Rachmistrza. Okazało się, że wszystko zaczęło się od momentu pojedynku. Kiedy Witold zabawiał się u Gonzala Baron przez Ciumkałę wezwał na pojedynek Pyckala, za to że ten „dał mu w łeb”. Ciumkała myśląc, że dwoje pozostałych kompanów chce go wygryźć z interesu, zaczął ich przeklinać. Znów się pokłócili, wypominali minione krzywdy i chcieli się pojedynkować. Baron prosił Rachmistrza, by w jego imieniu wyzwał Pyckala. Rachmistrz wyśmiał ich, że walczą bez kul, i zaproponował użycie Ostróg. W ten sposób wszyscy zostali w nie zaopatrzeni. Pobladły Rachmistrz za pomocą swojej Ostrogi poranił dotkliwie pozostałych i wcielił tym samym do Związku Kawalerów Ostrogi. Uczynił to, jak sam mówił po to, by odmienić przeklęty los Polaków. Chciał wystąpić przeciw Naturze, chciał dokonać na niej gwałtu, by się odmieniła.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 - 


  Dowiedz się więcej
1  Przedmowa Witolda Gombrowicza do „Trans-Atlantyku”
2  bibliografia
3  Intertekstualność w „Trans-Atlantyku”



Komentarze
artykuł / utwór: Trans-Atlantyk - streszczenie


  • Jak dla mnie ta książka jest genialna,a czytając ją popłakałam się ze śmiechu.Zmusiła mnie też do zastanowienia się nad własnym postrzeganiem świata. Dzięki swej niezwykłości i szczerości podbiła moje serce ,i stanęła w 1 dziesiątce moich ulubionych utworów literackich. Jest zdecydowanie niepospolita i (niestety) niedoceniona przez czytelników.(Osobiście czytałam najpierw książkę ,a streszczenie przejrzałam tylko z ciekawości^^).
    Kaeru (zkasik99 {at} op.pl)

  • ach ten Gombrowicz... Potrzebujemy inności i nietypowego spojrzenia na ten nudny i przewidywalny świat. Na pierwszy rzut oka rzeczywiście pisze o sprawach nielogicznych i abstrakcyjnych tak bardzo, że trudno nadążyć nad jego tokiem myślenia, ale po wgłębieniu się, bądź też przeczytania opracowań to ma sens ;)
    Olina ()

  • A wy - zapyziałe jędołki zafaflunione, co wy tam wiecie o górnych lotach i przestworzach podniebnych, gdy w gównie unurzani podłą strawą karmieni w kurestwie pokrzywieni do psiej nędzy sprowadzeni, jak sobaki się prowadzić pozwalacie i gniciu mózgów waszych przyzwolenie dajecie? O tyłków lizaniu wam, nie o literaturze rozprawiać!
    rębak - straszak (ars_natura {at} wp.pl)

  • Domi - Twoje rady to jedna wielka bzdura. Przed maturą zabrałam się za wszystkie lektury z trzech lat liceum. :-) Oczywiście niektóre czytałam, niektóe nie. Zdałam prawie na 100% ! Dlaczego??? Bo miałam świeże spojrzenie na lektury. I ot co.. więc nie pieprz, bo tego nie ma aż tak dużo...
    Sandra ()

  • jak dla mnie ta książka jest przynajmniej dziwna i nie rozumiem, kto ją dopuścił do czytania nawet na rozszerzeniu z polskiego ! Jest tam tyle obelg i bezsensownych rzeczy, że aż ma się ochotę ją odłożyć. Zbyt skomplikowane i jeszcze ten język taki starodawny... Nie przesadzajmy, nie żyjemy w średniowieczu żeby czytać książki o gównianych gówniarzach...
    Marta ()

  • Mi się tam Trans-Atlantyk podobał;) Przeczytałam go dość szybko, w ciągu 2 dni. Owszem, jest dziwny - ale jednocześnie taki prawdziwy! Pokazuje polski konserwatyzm, przywiązanie do tradycji i niechęć do zmian, otwarcia się na coś nowego, innego. Myślałam, że książka będzie beznadziejna, ale się miło zdziwiłam:)
    Frances ()

  • Sposób pisania Gombrowicza jest specyficzny, to fakt :) Ale przynajmniej on jeden ma zdrowy pogląd na nasz kraj. Po co się umartwiać i wpajać przyszłym pokoleniom mesjanizm Mickiewicza, jeśli można podejść do tego w zdroworozsądkowy sposób? ;)
    Kiyo ()

  • Nie wszystko co jest dziwadłem, powinno być uznawane za przejaw geniuszu. Dotychczas najmniej lubianą przeze mnie książką był Potop.. Od niedawna jest to Trans-atlantyk. Jestem zbyt normalna, by zrozumieć o co w niej chodzi.
    dżasti kurde bele ()

  • Jestem pewny, że w dzisiejszych czasach po próbie wydania "tego czegoś" trafił by do psychiatryka szybciej niż ustawa to przewiduje :) Dla mnie to on musiął być najarany, nienormalny i totalnie samotny i powalony :)
    Grzesiek ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: